Bez względu na to, czy swoją pracę dyplomową: magisterską, licencjacką, inżynierską lub podyplomową piszemy własnoręcznie, czy posiłkujemy się przy tym doświadczeniem innych osób, po złożeniu jej w dziekanacie czeka nas stres niejednokrotnie większy niż sama obrona – weryfikacja przez system antyplagiatowy.
Oczywistym jest, że każda praca dyplomowa, nawet ta najbardziej samodzielna, opiera się w znacznym stopniu na wcześniejszych publikacjach i nie sposób uniknąć w niej cytatów i zapożyczeń, zwłaszcza, gdy piszemy pracę licencjacką w oparciu o istniejące definicje czy akty prawne. Dotyczy to także, choć w nieco mniejszym stopniu, prac empirycznych jak prace magisterskie, inżynierskie lub podyplomowe. Nie mówiąc o tym, że nasz umysł działa w taki sposób, że po pewnym czasie potrafi cudze sformułowania przedstawić nam jako własne.